poniedziałek sponsoruje litera p.
p jak poniedziałek, praca, progenitura, profesjonalizm.
pogoń.
pośpiech.
pad.

najpierw odstawiamy z Erną Nowego Człowieka do pRZEDSZKOLA, później jedziemy razem do pRACY. w walce na froncie oswajania macierzyństwa, jako pEŁNOWARTOŚCIOWEGO stanu człowieka korporacji pRZEGRYWAM sama ze sobą, bo kiedy pRZEPYCHAM wózek z Erną przez zasieki i bramki biurowca czuję się nieswojo, nie na miejscu.
i niepROFESJONALNIE. sorry, Erna. Erna pRZEPRASZAJĄCO się uśmiecha spod różowej czapki.

trochę udajemy, że jestem sama w mojej kanciapie, trochę zbieramy komplementów żywcem z kapturka i babci:
- ale ona ma wielkieoczynapółtwarzy!
brudną pieluchę zmieniam na podziemnym parkingu. karmię za biurkiem. Erna bawi się w mojej szafie i śpi, zaparkowana pod ścianą.

po południu odbieramy Nowego Człowieka z instytucji edukacyjnej. Nowy Człowiek wykonuje wielką pracę myślową.
- a kto pilnował nasiego domku dzisiaj, mamo? – pyta.
- nikt. – bąkam.
- Ejnujka biła z mamą f pjacy?
- była.
- DÜNE TESZ BY CHCIAŁ!!!

Dawca mówi:
- mogłaś mu nie mówić prawdy.
odpowiadam:
- oszalałeś?